Choroby cywilizacyjne, a niedoceniane ziołolecznictwo

Cywilizacja tak mocno zapuściła korzenie w rozwoju społeczeństw Europejskich, że ludzie bez niej nie potrafią żyć. Nieustający rozwój jako remedium na wszystkie kłopoty, nie sprawdził się.  Nie stał się on, jak powszechnie uważano motorem napędowym wszelkiego postępu, rozwoju i nauki. Mamy coraz to szybsze samochody, komputery, nowoczesne leki, a jesteśmy bardziej chorzy, niż nasi przodkowie. Pojawiły się nowe problemy. Społeczeństwo zaczęło chorować na choroby, które kiedyś były rzadkością. Zostaliśmy zmuszeni zapobiegać ujemnym skutkom cywilizacji. Człowiek XXI w, tak drastycznie zmienił otoczenie wokół siebie, że nie potrafi w nim normalnie egzystować.

Rośliny zielarskie towarzyszą człowiekowi od początku dziejów. Bardzo często były traktowane jako składniki diety, później zaobserwowano, że zioła posiadają także działanie lecznicze. Surowce roślinne w leczeniu chorób z którymi borykali się ówcześnie żyjący ludzie były najskuteczniejszym i często jedynym środkiem o działaniu uzdrawiającym. Istnieje wiele starych dokumentów (Egipt, Grecja, Persja, Indie, Daleki Wschód, historyczne źródła polskie) opisujące bogactwo działania i stosowania roślin zielarskich. Na ziemiach naszych ojców zioła były stosowane powszechnie i wzbogacane o coraz to nowe gatunki.

Nawrót do fitoterapii obserwowany jest już od dłuższego czasu w całej Europie. Bogate doświadczenie lekarzy i zielarzy ubiegłego stulecia, oraz coraz liczniejsze nowsze doniesienia naukowe potwierdzające niezwykłe działanie ziół, zachęcając tym do szerszego zainteresowania się ziołolecznictwem.

Do zarzucenia historycznego dorobku medycyny, bazujący na zasobach natury, przyczynił się pogląd, że nie istnieją choroby obejmujące cały ustrój, a problemy zdrowotne występują miejscowo i dotyczą złego funkcjonowania pojedynczych komórek. W związku z tym lecznictwo objęło jednokierunkowe zlokalizowane działanie, śledzi się jedną chorobę, zatracając obraz całego organizmu. W obecnych czasach wielu chorych korzystających z porad specjalistów szuka dodatkowej możliwości uzupełniania kuracji lub zastąpienia leków chemicznych środkami naturalnymi.

Kres dominacji lecznictwa opartego na ziołach wyznaczył prężnie rozwijający się w XIX wieku przemysł farmaceutyczny. Odkrycie wielu leków syntetycznych i ich produkcja oraz powszechne stosowanie wyznaczyło trendy leczenia, które dominują do dnia dzisiejszego. Są one niechlubnie powiązane z silnymi skutkami ubocznymi i cechują się zmienną skutecznością.

Człowiek współczesny kładzie większy nacisk na rozwój psychiki kosztem aktywności fizycznej oraz prozdrowotnego doboru pokarmów. Niemalże całkowicie zapominając o ziołach. W przyszłości, może się okazać, że nie zdążymy wykorzystać całego osiągniętego potencjału intelektualnego, gdyż zabraknie nam najważniejszej rzeczy, zdrowia, sprawności fizycznej i długości życia w naturalnym, czystym środowisku.

Rośliny lecznicze swoje wspaniałe właściwości zawdzięczają występującym w nich wielu substancjom bioaktywnym, takim jak: olejki eteryczne, związki fenolowe, garbniki, gorycze, kwasy organiczne, śluzyi inne. Świeże zioła zawierają również enzymy, witaminy, fitoncydy oraz inne substancje czynne o niezwykłych właściwościach. Zioła w leczeniu chorób bywają bardzo często jednym z najskuteczniejszych środków leczniczych. Działają wolno, lecz poprzez systematyczne stosowanie potrafią zwalczyć czynnik chorobotwórczy i pozwalają w regeneracji uszkodzonych organów. Takie powolne działanie ziół okazuje się łagodną formą leczenia, bez wprowadzania drastycznych zmian w ustroju. Ta ważna cecha pozwala na długie stosowanie surowców roślinnych i na właściwe wspomożenie chorego organu lub tkanek. Leki ziołowe działają z szerokim marginesem, obejmują nie jeden narząd lub proces, ale nawet kilka układów wzajemnie ze sobą powiązanych, ogarniają swym działaniem cały organizm.

Zacierają się granice pomiędzy roślinami leczniczymi, a konsumpcyjnymi. Niektóre rośliny mogą być używane jako dodatek do produktu spożywczego lub wykorzystywane całkowicie oddzielnie jako preparat o działaniu leczniczym.

To wszystko sprowadza się do jednego wniosku, że nie da się zdrowo żyć bez sięgania po rośliny bogate w naturalnie działające substancje tak bardzo potrzebne organizmowi człowieka.

Powrót do natury nie jest czymś odkrywczym, ponieważ człowiek, czy chce czy też nie nadal jest jej cząstką. Korzysta z jej dóbr, żyje zgodnie z jej rytmem, jak również uczy się harmonii niezbędnej dla uspokojenia przeciążonego systemu nerwowego. Choroby zwane potocznie cywilizacyjnymi, do których zaliczamy cukrzycę, nadciśnienie tętnicze, chorobę wieńcową, otyłość, udar mózgu, zawał serca, miażdżycę, astmę oskrzelową, alergie, kamicę nerkową, osteoporozę, nowotwory, choroby przewodu pokarmowego w tym wrzody żołądka oraz refluks są odpowiedzią organizmu człowieka na zmiany zachodzące w jego najbliższym środowisku. Swoista epidemia tych chorób jest z pewnością klęską współczesnego człowieka, który nie potrafi sobie z nimi poradzić, gdyż leki i ogarniająca ze wszech stron chemia, nie są w stanie działać skutecznie. Poszukując rozwiązania tych problemów, doceniono rolę świata roślin i ich naturalnej potęgi. Ma on stać się nie tylko apteką, ale też stołem biesiadnym, z którego wszyscy mogą korzystać, by na dłużej zachować swoje zdrowie.

Autor tekstu: Eliza Nowakowska

Piśmiennictwo:

  1. Książkiewicz T: Ziołolecznictwo Ojców Bonifratrów. Oficyna Wydawnicza RYTM. Warszawa 2014.
  2. Praca zbiorowa. Vademecum fitoterapii. Warszawa 1959
  3. Nowakowska E: Zastosowanie roślin leczniczych i spożywczych w prewencji niektórych chorób cywilizacyjnych. Praca magisterska. Poznań 2015.